Obrzydzenie? Tak. Widziałem ich oślizgłe zachowania. Dostają za darmo pomoc humanitarną, wyżywienie, odzież, elektronikę (przestańcie, Wolontariusze, wozić to bezpośrednio ludziom w Donbasie!), czasem odsprzedają dalej, żyją sobie błogo pod rosyjskimi bombami, zadowoleni, że dzięki wojnie także innym jest źle. Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom środowisk polskich ze wschodniej Ukrainy, 6 października br. Rząd RP podjął decyzję o realizacji programu umożliwiającego przyjazd do Polski osobom polskiego pochodzenia i członkom ich rodzin zamieszkującym Mariupol oraz okolice miasta. - Dwieście osób z polskim pochodzeniem będzie ewakuowanych z zagrożonych terenów Ukrainy - zapewnił Grzegorz Schetyna. Kiedy? Minister spraw zagranicznych poinformował we wtorek, że "zrobi Posłowie z Komisji Łączności z Polakami za Granicą przyjęli dezyderat wzywający władze Polski do intensywnej pomocy rodakom ze wschodniej Ukrainy. Chodzi przede wszystkim o umożliwianie im przyjazdu do Polski, zapewnienie świadczeń medycznych i środków na utrzymanie. Ministerstwo Spraw Zagranicznych zobowiązało się, że w ciągu kilkunastu dni przedstawi konkretne rozwiązania wBhS0ey. Krzywaczka. Polacy z Donbasu znaleźli tu nowy dom Trzy i pół roku temu mieszkańcy wsi powiedzieli pięciu polskim rodzinom z Donbasu „zapraszamy”. Dziś już prawie są ich sąsiadami 14 lipca 2018, 6:00 Dom dla Polaków z Donbasu Krzywaczka. Burmistrz Sułkowic i pani prezes fundacji „Pomoc Polakom Donbasu” podpisali wczoraj dokumenty poświadczające sprzedaż fundacji budynku po byłym... 1 lutego 2017, 6:00 Żużel. Blamaż polskich żużlowców! Czy Rafał Dobrucki zawalił sprawę? Blamażem zakończył się występ polskiej reprezentacji podczas finału Speedway of Nations na uwieńczenie żużlowego mundialu rozgrywanego w duńskim Vojens. Nasze... 31 lipca 2022, 9:24 Dania. Protest okazał się skuteczny. Polacy pracujący przy budowie podwodnego mostu wywalczyli równe Duńczykom pensje Polacy pracujący przy budowie tunelu pod cieśniną Bełt Fehmarn będą otrzymywać wynagrodzenie na takich samych warunkach, jak ich duńscy koledzy - wynika z... 13 lipca 2022, 19:02 Stanisław Żaryn o rosyjskiej propagandzie. Moskwa twierdzi, że liczba związków między Polakami a Ukrainkami rośnie jak grzyby po deszczu Rosyjska propaganda próbuje oddziaływać na polskie i ukraińskie społeczeństwa, podając nieprawdziwe informacje o masowym nawiązywaniu związków przez Ukrainki i... 12 lipca 2022, 18:22 Tenis. Bajeczny amfiteatr świata - Wimbledon. Nasi zarobili prawie cztery miliony złotych Z rekordowej puli nagród 40 milionów 350 tysięcy funtów, w tegorocznej, 135. edycji turnieju wielkoszlemowym na kortach Wimbledonu, polskim tenisistom przypadło... 11 lipca 2022, 10:14 Wioślarstwo. Zwycięstwo czwórki podwójnej w Lucernie. W Polakach jest duch walki Czwórka podwójna w składzie: Dominik Czaja, Mateusz Biskup, Mirosław Ziętarski i Fabian Barański zwyciężyła w zawodach Pucharu Świata w wioślarstwie w Lucernie.... 10 lipca 2022, 15:28 Sporty walki. Polacy ze zmiennym szczęściem w UFC. Podsumowanie pierwszego półrocza 2022 roku W pierwszym półroczu 2022 roku, polscy zawodnicy stoczyli siedem pojedynków w najważniejszym oktagonie świata MMA. Zawodnicy znad Wisły odnieśli cztery... 3 lipca 2022, 9:01 Wioślarstwo. Puchar Świata gościnny dla rywali. Dla nas - trzy razy na podium Dwanaście polskich osad rywalizowało w drugich regatach wioślarskiego Pucharu Świata. Na torze regatowym Malta rywalizowała cała elita, a polskie osady... 19 czerwca 2022, 15:09 Lekkoatletyka. Paryż zdobyty! Tylu Polaków nigdy nie widziano w Diamentowej Lidze. „Aniołki Matusińskiego” nie odpuszczają Jak ważne jest to miejsce, pisał kultowy pisarz hiszpański Carlos Ruiz Zafon w powieści „Cień wiatru” - „Paryż jest na tyle duży, żeby się zgubić, ale i na tyle... 19 czerwca 2022, 14:43 Lekkoatletyka. Mityng Diamentowej Ligi w Paryżu. Polska „jedenastka marzeń” NA ŻYWO w TV i ONLINE [ Lekkoatletyka. Mityng Diamentowej Ligi w Paryżu. Na obiekcie „Stade Sebastien Charlety” zobaczymy aż jedenaścioro polskich zawodników. W sobotę wieczorem w... 18 czerwca 2022, 16:11 Pływanie. Ruszają mistrzostwa świata na długim basenie. Na starcie 12-osobowa reprezentacja Polski Mieszanka młodości i doświadczenia - tak w skrócie można określić naszą reprezentację, która wystąpi w tegorocznych mistrzostwa świata w pływaniu na długim... 17 czerwca 2022, 18:32 Siatkówka plażowa. Mistrzostwa świata. Na rzymskim Foro Italico, startują trzy polskie pary. Czy będą dla nas pierwsze medale w historii? Rzym jest pierwszym miastem w historii mistrzostw świata w siatkówce plażowej, w którym po raz drugi odbędzie się ta elitarna rywalizacja. Na Foro Italico grają... 13 czerwca 2022, 11:42 Ukrainiec ze łzami w oczach dziękuje Polakom. "Jesteście moimi braćmi" Nie zapomnę tego, jak Polacy pomagają moim rodakom – mówi łamiącym się głosem Ukrainiec Serhij na nagraniu opublikowanym przez portal szeroko... 4 marca 2022, 21:49 Krzywaczka. Mieszkańcy skarżą się na gryzący dym z komina. WIOŚ wszczął kontrolę Mieszkańcy dzielnicy Skotnica w Krzywaczce skarżą się, że nie mogą nie tylko tylko pracować, a mają tam pola, ale i żyć. Źródłem problemów ma być funkcjonujący... 1 marca 2022, 19:34 AKTUALIZACJA Polacy uwolnieni z zalanej jaskini w Austrii. Koniec akcji ratowniczej Całą trójkę polskich grotołazów uwięzionych w jaskini Lamprechtsofen w Austrii udało się uwolnić - informują austriackie media. W piątkowe popołudnie... 18 lutego 2022, 19:05 Szukasz drugiej połówki? Sprawdź, czy znasz randkowy savoir-vivre. Tak Polki i Polacy randkują w czasie pandemii Randka w ciemno? Czemu nie! Polacy chętnie randkują, ale w pandemii pierwsze spotkanie często jest mniej konwencjonalne niż kilka lat temu. Nurtuje cię, jak... 14 lutego 2022, 15:51 Krzywaczka. Groźne zderzenie na drodze krajowej nr 52 W sobotę (13 listopada) późnym wieczorem na drodze krajowej nr 52 w centrum Krzywaczki (skrzyżowanie z drogą lokalną prowadzącą do szkoły i kościoła)... 14 listopada 2021, 8:00 Rekordowy rezultat – milion gości z Polski odwiedziło już w tym roku Chorwację Takiego rekordowego "najazdu" Polaków do Chorwacji jeszcze nie było. Milion naszych rodaków odwiedziło już do tej pory ten kraj. A do końca roku jeszcze sporo... 13 listopada 2021, 12:47 Polacy najbardziej lubią Czechów. A kogo lubimy najmniej? Jakie narody darzymy sympatią, a które lubimy najmniej? Z analizy CBOS wynika, że Polacy z reguły najbardziej lubią te narody, które stanowią dla nas pozytywny... 2 września 2020, 11:47 Takimi autami jeździli krakowianie w latach 90. Aż trudno uwierzyć, że tak było nieco ponad 20 lat temu! Mały fiat, polonez caro, duży fiat i daewoo - te pojazdy opanowały krakowskie ulice w latach 90. Na rynku brakowało samochodów, więc był to czas, kiedy... 1 września 2020, 10:23 Polacy a brexit. Jednak chcą zostać na Wyspach po brexicie Ilu Polaków uzyskało status imigracyjny pozwalający na zachowanie obecnych praw po brexicie? Jak wynika z danych brytyjskiego ministerstwa spraw wewnętrznych... 15 maja 2020, 12:33 Opublikowano: 2015-01-14 17:35:02+01:00 · aktualizacja: 2015-01-14 17:47:26+01:00 Dział: Polityka Polityka opublikowano: 2015-01-14 17:35:02+01:00 aktualizacja: 2015-01-14 17:47:26+01:00 Fot. PAP/Adam Warżawa Minister spraw wewnętrznych Teresa Piotrowska zapewniła w środę, że sprawa każdej osoby polskiego pochodzenia, ewakuowanej z Donbasu, będzie rozpatrywana indywidualnie. Resort uruchomił już bank ofert z informacjami o wszelkich formach pomocy dla Polaków ze wschodniej Ukrainy. Piotrowska spotkała się w środę - w ośrodku Caritas w Rybakach (woj. warmińsko-mazurskie) - z częścią spośród 178 osób polskiego pochodzenia, ewakuowanych we wtorek z Donbasu. Zapewniała ich, że sprawa każdej osoby i każdej rodziny rozpatrywana będzie indywidualnie - jeśli chodzi o takie sprawy jak kontynuacja studiów w Polsce, nostryfikacja dyplomów, obowiązek szkolny ewakuowanych dzieci, kursy zawodowe w celu przygotowywania do podjęcia pracy. Kilka godzin po spotkaniu MSW poinformowało, że uruchomiło bank ofert, w którym gromadzone będą informacje o wszelkich formach pomocy dla osób polskiego pochodzenia ze wschodniej Ukrainy - nie tylko tych ewakuowanych z Donbasu, ale też tych, które przyjechały do Polski na własną rękę. Chodzi o kwestie związane z pracą i mieszkaniem. Zachęcamy do współpracy samorządy, instytucje, organizacje pozarządowe oraz osoby prywatne. Bank ofert prowadzi Departament Obywatelstwa i Repatriacji MSW, a osobą odpowiedzialną za kontakt jest Eugeniusz Ścibek, zastępca dyrektora Departamentu Obywatelstwa i Repatriacji MSW: tel. 22 60 139 35; adres mailowy repatriacja@ — poinformowała rzeczniczka resortu Małgorzata Woźniak. Z kolei pytany o wsparcie dla Polaków ewakuowanych z Ukrainy minister pracy Władysław Kosiniak-Kamysz mówił w środę dziennikarzom, że urzędy pracy będą na to przygotowane. Jest rezerwa ministra pracy w Funduszu Pracy, która jest przeznaczana też na działania specjalne. Mamy od kilu lat największy budżet w Funduszu pracy, bo to jest ponad 5,5 mld zł na rzecz aktywnych form zatrudnienia, to jest na pomoc, ale też dofinansowanie zatrudnienia — mówił. W tym Funduszu pracy jest rezerwa przeznaczona na działania specjalne, więc zespół w MSW jest gotowy w wielu obszarach odpowiedzialności - polityki społecznej i rynku pracy również - do pomocy tym, którzy tej jej potrzebują — dodał. Polacy ewakuowani z Donbasu i ich bliscy, rozmieszczeni zostali w dwóch ośrodkach w woj. warmińsko-mazurskim: w Łańsku i właśnie w Rybakach. Mają tam przejść adaptację, pozwalającą na znalezienie pracy i rozpoczęcie nowego życia w Polsce. Wyjechali z miejsca szczególnie niebezpiecznego. (…) Państwo na lotnisku mówili, że potrzebujecie najbardziej poczucia bezpieczeństwa, spokoju i ciszy, to w pierwszej kolejności musimy zagwarantować i zapewnić, i to miejsce w ośrodku Caritas takie warunki spełnia — mówiła minister Piotrowska podczas spotkania. Dodała, że w pierwszej kolejności będą załatwiane wszystkie sprawy formalno-prawne dotyczące pobytu ewakuowanych osób w Polsce. To się już toczy, są tu urzędnicy, będzie się to odbywało na miejscu, w porozumieniu i współpracy z wojewodą — dodała. Poinformowała też, że w pierwszym etapie adaptacyjnym będą też organizowane intensywnie kursy języka polskiego. Wielu z nich nie zna języka polskiego, a żeby móc podjąć pracę, osiedlić się, zintegrować w Polsce, lepsza znajomość języka polskiego jest konieczna i niezbędna. Będą się również odbywały kursy adaptacyjne, orientacyjne, o tym jak się w Polsce poruszać w systemie prawnym — dodała minister. Komendant wojewódzki policji w Olsztynie gen. Józef Gdański powiedział, że do ewakuowanych ludzi będą przyjeżdżali wydelegowani policjanci po to, by uświadamiać ich, jaki system prawny w Polsce obowiązuje, gdzie i w jakich sytuacjach mogą szukać pomocy. Policja na Ukrainie, a u nas - to dwie różne służby — powiedział Gdański. Minister Piotrowska zastrzegła równocześnie, że ośrodki, w których przebywają ewakuowani z Ukrainy Polacy, to miejsce przejściowe; „czas na załatwienie formalności, na adaptacje i przygotowanie się do rozpoczęcia nowego życia w Polsce”. Czas pobytu ewakuowanych z Ukrainy Polaków w ośrodkach w Warmińsko-Mazurskiem wstępnie określono na pół roku. Jeśli któraś z rodzin w tym czasie nie znajdzie pracy czy mieszkania, jej sytuacja będzie indywidualnie rozpatrywana. Minister podziękowała też tym, którzy włączają się w pomoc i podkreśliła, że liczy na to, iż wszyscy, którzy chcą i mogą jeszcze pomóc, będą się zgłaszać do ministerstwa. Chodzi o propozycje pracy, mieszkań. Jak się dowiedziała ze źródeł zbliżonych do administracji rządowej, oferty pracy już składane są lekarzom i pielęgniarkom - praktycznie wszyscy ewakuowani, którzy mają takie zawody, od ręki mogą liczyć na pracę w Polsce, kwestią do uregulowania jest jedynie nostryfikacja dyplomów. Minister Piotrowska poinformowała też, że te z ewakuowanych dzieci, których rodzice wyrażą na to zgodę, będą mogły wyjechać na ferie; mogą też wziąć udział w półkoloniach organizowanych przez szkołę w pobliskiej Stawigudzie, tak by zintegrowały się z innymi dziećmi jeszcze przed rozpoczęciem drugiego semestru w szkole. Jak będę miał pracę, to damy sobie radę. Jestem ginekologiem i specjalistą od USG, liczę na zatrudnienie — powiedział ewakuowany Stanisław Oniszczuk. Wszyscy ludzie są gotowi do pracy, do zarabiania na siebie. Gwarantuję, że ci, którzy podejmą pracę, będą o nią dbali, a pracodawcy będą z nich zadowoleni — powiedziała Walentyna Staruszko, która w Doniecku była prezesem Towarzystwa Kultury Polskiej Donbasu. 70-letnia Staruszko przyjechała do Polski z córką, ale - jak powiedziała - za tydzień lub dwa ma zamiar wrócić do Doniecka po syna, który teraz z powodów osobistych odmówił ewakuacji. Gdyby on był z nami, to by mi już niczego nie brakowało. No, może grobów bliskich tam pochowanych — dodała Staruszko, która wzięła ze sobą trochę ubrań, laptop i kilka rodzinnych zdjęć, z których niektóre mają po 100 lat. Córka pani Walentyny, z wykształcenia księgowa, umie trochę szyć i zabrała ze sobą z Ukrainy maszynę do szycia. Córka zapowiedziała, że jak nie znajdzie pracy w zawodzie, to będzie utrzymywać się z szycia — powiedziała Staruszko. Większość ewakuowanych ludzi wzięła ze sobą jedynie ubrania, ponieważ do własnych domów i sprzętów nie mieli dostępu od lata. Jana, która była w Ługańsku policjantką, powiedziała, że szukali jej separatyści, dlatego razem najpierw z 7-letnim synem, potem i mężem wyjechała z miasta do rodziny na wieś i od kilku miesięcy ukrywała się. Nawet zabawek dziecka nie mogłam zabrać, bo na mnie polowali. Tych z moich kolegów, których złapali separatyści, to oni bili i torturowali — powiedziała Jana, która z powodu strachu o bliskich, zwłaszcza rodziców, którzy zostali na Ukrainie, nie chciała pokazywać twarzy ani podawać nazwiska. W ocenie Walentyny Staruszko, z Donbasu przyjechała „ledwie garstka” Polaków. Wielu ludzi zostało, bo mają tam np. niepełnosprawne dzieci, inni nie chcą zaczynać życia od nowa — powiedziała, dodając, że w jej ocenie Polska powinna teraz pomagać tym ludziom, bo wielu z nich nie ma nawet jedzenia. We środę ewakuowani z Ukrainy Polacy spędzili czas na spacerach i załatwianiu pierwszych spraw związanych z legalizacją pobytu. Na drzwiach każdego z budynków w Rybakach wisiały kartki z napisem: „Witajemo w Polszczi” (napisane po ukraińsku); do budynku hotelowego, gdzie zamieszkali ewakuowani, nie wpuszczano dziennikarzy. Wiele osób z Doniecka podkreślało, że martwi się o bliskich, bo dotarła do nich informacja, że wczoraj „całe miasto stało w ogniu”. Niektórzy nie mogli się skontaktować z rodziną. W czwartek jeden z ewakuowanych - 9-latek - będzie w Rybakach obchodził urodziny. Ma dostać tort i drobne prezenty. W środę każde z dzieci otrzymało upominki od minister Piotrowskiej - maskotki misiów - strażaków. Wszyscy ewakuowani, z którymi rozmawiała, podkreślali, że są „bardzo wdzięczni za pomoc”, zapewniali, że warunki w ośrodku w Rybakach są dobre, a serwowane im posiłki smaczne. Powodem ewakuacji 178 osób polskiego pochodzenia z wschodu Ukrainy jest trwający tam konflikt z prorosyjskimi separatystami. Ewakuowani to osoby polskiego pochodzenia - posiadające Kartę Polaka (ew. spełniający kryteria jej otrzymania) lub mogące w inny, udokumentowany sposób potwierdzić swoje polskie pochodzenie - oraz ich najbliżsi członkowie rodziny. Większość ewakuowanych to rodziny z dziećmi, nawet kilkumiesięcznymi, jest też grupa starszych osób. Połowa dorosłych osób ma wyższe wykształcenie: oprócz lekarzy i pielęgniarek do Polski przyjechali nauczyciele, księgowi, ekonomiści. Na ewakuację z ogarniętego konfliktem zbrojnym Donbasu zdecydowali się ludzie najodważniejsi, najbardziej mobilni i tacy, którzy mogą na nowo zapuścić korzenie - uważa Walentyna Staruszko, która szefowała Towarzystwu Kultury Polskiej Donbasu. Ewakuowani z Ukrainy Polacy zabrali ze sobą przede wszystkim ubrania, laptopy i telefony oraz te dokumenty, które mieli pod ręką, które udało im się na szybko znaleźć: dyplomy z uczelni czy zaświadczenia o kursach. Niektórzy, jak Staruszko, wzięli rodzinne zdjęcia, jej córka maszynę do szycia. Syn mnie prosił o zabawki, ale nie udało mi się ich wydostać z naszego mieszkania — powiedziała Jana, która do lata była w Ługańsku majorem milicji, a od wtorku przebywa w ośrodku Caritas w Rybakach. Drobna, niewysoka, z modnie przystrzyżoną fryzurą przyznała, że po zabawki bała się pójść, bo figurowała na liście separatystów jako ta, którą trzeba „co najmniej przesłuchać”. A ja wiem, jak oni przesłuchiwali innych milicjantów. Bili i więzili kilka dni, kobiety gwałcili — powiedziała Jana, która od lata z synem mieszkała u rodziny na wsi pod Ługańskiem. Do jej mieszkania w Ługańsku od lata zaglądają znajomi i krewni i Jana wie tyle, że jeszcze nikt obcy go nie zajął. Jak mówi, to duże szczęście, bo do podobnie opuszczonych mieszkań wprowadzają się obcy ludzie. I robią sobie zdjęcia, na nawet dają je do internetu, jak leżą na sofach moich znajomych, jak chodzą w ich kapciach, jak parzą kawę w ich ekspresach — wspominając to Janie nieco drżał głos. Jana z mężem decyzję o ewakuacji podjęli w tydzień. Przyjechali sami, bo ich syn z Caritasem pojechał na ferie do Austrii. Ma wrócić za tydzień - już do Rybaków. Gdy zadzwonili z mężem i powiedzieli mu, że z ferii nie wróci na Ukrainę, a do Polski, chłopak prosił tylko o te nieszczęsne zabawki. Noooo, nooo będzie musiał zrozumieć, że się nie dało ich zabrać — powiedziała Jana i zaraz dodała: Ale za to tu będzie mógł się spokojnie bawić na podwórku. Dzieci, które przyjechały z Donbasu do Polski będą musiały się na nowo nauczyć bawić. Księgowa Olga powiedziała, że dzieci z jej sąsiedztwa i rodziny od lata bawią się tylko w ostrzały, ataki, dziewczynki ewakuują lale i misie, ich rysunki to czołgi, haubice, wyrzutnie rakiet. Jak składaliśmy sobie noworoczny toast, to trzyletnia siostrzenica powiedziała: „Chcę, żeby już zakończyła się wojna, żeby nie strzelali. Dobrzy ludzie nie strzelają” Popłakaliśmy się wszyscy. I przez to, co mówiła i przez to, że nie marzy o lalkach i lodach, ale o końcu wojny. Teraz pani rozumie, dlaczego wcale się nie zastanawialiśmy, dlaczego się stamtąd ewakuować? — powiedziała Olga, która mówi trochę po polsku, trochę po angielsku, po ukraińsku i rosyjsku. Ewakuowane dzieci i ich rodzice pierwsze, na co zwrócili uwagę w Polsce to cisza. Nasze dzieci wiedzą, jak strzela haubica, jaki huk to wybuch bomby, jaki odgłos ma jadący czołg — dodała Olga, która przyznała, że warmiński spokój i cisza to coś, czego wszystkim trzeba. Pytana, czy nie lepiej by było, gdyby umieszczono ich w mieście, gdzieś wśród ludzi, a nie w środku lasu, odparła, że nie wie, czy by umiała się w mieście odnaleźć. Chodzić, bez rozglądania się na boki, czy ktoś mnie nie śledzi. Nie, ta przyroda przyniesie nam spokój ducha — opowiedziała bez namysłu Jana. Większość ewakuowanych z Donbasu marzy o tym, by jak najszybciej znaleźć pracę, by stać się niezależnymi. Wtedy może uda im się ściągnąć rodzinę (rodziców czy rodzeństwo), m uda im się znowu kupić mieszkanie czy samochód, znowu pojechać na wakacje. Na razie jednak zdecydowana większość ewakuowanych będzie musiała nauczyć się polskiego. Garstka jest takich, którzy mówią po polsku na tyle dobrze, że bez problemu mogą funkcjonować w Polsce. Większość mówi po rosyjsku i ukraińsku. Wiele osób twierdzi, że polski rozumie, ale wstydzi się mówić. Teraz muszą ten wstyd przełamać. Im szybciej, tym lepiej. Ci, którzy przyjechali to silne osoby. Chętne do pracy. Ktoś, kto ich zatrudni będzie zadowolony — zapewniła Staruszko, która sama nie zamierza na dłużej być w Polsce. 70-letnia siwa pani zamierza za tydzień czy dwa wrócić po syna. Dorosły jest, pracuje jako informatyk, ale nie zdecydował się na ewakuację. A jak ja, matka, mogę żyć tu w pokoju, gdy mój syn jest w tym piekle? Muszę go stamtąd wydostać — powiedziała Staruszko, która już rozpytuje dziennikarzy, czy nie wiedzą, czy ktoś się nie wybiera do Doniecka. Chciałaby się zabrać. Jana i Olga do Ługańska na razie się nie wybierają. Czego będzie im brakować? Rodziny i rodzinnych stron. Tam jest nasz dom. Był nasz dom. Tu musimy dom zbudować na nowo — powiedziały zgodnie. AM/PAP Publikacja dostępna na stronie: FUNDACJA "POMOC POLAKOM DONBASU" W MEDIACH W ostatnim czasie na stronach internetowcy TVP oraz TVP Kraków pojawiły się informacje dotyczące Polaków z Donbasu, którzy mają zamieszkać w naszej miejscowości. Poniżej zamieszczam linki do tych wiadomości : Wiadomości TVP z dnia r.: czas programu 00:01:00 do 00:01:15 i 00:22:20 do 00:24:30 Kronika Krakowska z r. : czas programu 00:08:15 do 00:11:25 Niestety aby komentować musisz być zarejestrowany